Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pozew

piątek, 09 października 2009 17:34
Dzisiaj złożyłam w sądzie wniosek o przyjęcie spadku.Wykosztowałam się, bo moi "kochani" bracia nie chcieli mi dać swoich aktów urodzenia, więc musiałam w USC zapłacić, do tego opłata skarbowa w sądzie.Dam radę ,powoli do przodu małymi krokami.BYłam też dzisiaj z Exem w sądzie u kuratorki,Ucieszyła się, że razem przyszliśmy, że w domu wszystko dobrze.STarszy w tym tygodniu po lekcjach lata do pracy bo szef Go poprosił bo nie ma ludzi do pracy, na szczęście to dodatkowo płatne więc będzie miał chłopak swoją kasę.Ja siedzę sobie na urlopie do niedzieli, odsypiam zaległości choć to nie jest łatwe bo administracja wymyśliła sobie wymianę instalacji elektrycznej na klatce i od rana do południa wiercenie.To tyle u mnie.

komentarze (4) | dodaj komentarz

Urlop

wtorek, 06 października 2009 18:46
Od poniedziałku mam urlop.Odpoczywam, załatwiam sprawy.W poniedziałek moi bracia zgodnie przed notariuszem odrzucili spadek po ojcu(spadek którego nie ma ale nie ważne).W tym tygodniu idę do sądu zanieść wniosek o stwierdzenie nabycia przeze mnie spadku.Jak już będę to miałą wysyłam do stolicy do biura administracji i mam nadzieję że sprawa o umorzenie długu ruszy z miejsca.Narazie walczę o umowę najmu, niestety brat mi wstrzymuje bo nie chce podpisać oświadczenia że mimo stałęgo meldunku nie mieszka w tym mieszkaniu.ALe i na to znalazłyśmy sposób z panią z administracji-wezwiemy sąsiadów na świadków-to potrwa ale tym sposobem będę mogła dostać umowę najmu na siebie i część kłopotów się skończy.Wiem, że dam radę.MOja matka na weselu miała tyle tupetu że zapytała ile w kopertę włożyłam-wrrr.Potem była u mnie raz-i zaczęło się-bo ja mam wszystko a bracia nic, bo jestem złą matką, bo jestem złą córką bo do ojca nie jeżdżę na cmentarz-a ja jej na to że nie czuję takiej potrzeby i mam gdzieś co ludzie o mnie powiedzą.To moje życie i jak się komuś nie podoba jak żyję nie musi patrzeć.Teraz wiem, że żyję.:-)

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jesienna nostalgia

wtorek, 06 października 2009 18:38
Dopadła mnie, swoimi pazurami, jesienna nostalgia.Wszystko mnie drażni, ciągle jestem zmęczona, niewyspana.Od poniedziałku mam 5dni urlopu-może odpocznę.Chłopaki przechodzą sezon przeziębień, najpierw Starszy dorwał zapalenie oskrzeli-leżał w łóżku AŻ dwa dni-w sobotę poleciał na praktyki( bo nie mogę zawieść szefa Mamo),a po powrocie zażyczył sobie postawienia baniek.Postawiłam, leżał plackiem jeden dzień, w poniedziałek ruszył do szkoły, bo jak stwierdził-nudzi mu się w domu.Dorasta?Dzisiaj z Młodszym u lekarza-narazie nic takiego ale może z tego być zapalenie oskrzeli-profilaktycznie-bańki.Zmęczenie daje się we znaki, nawet do pracy idę zmęczona,może to pogoda?Muszę coś wymyślić żeby naładować akumulatorki bo mam dosyć.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wesele

wtorek, 06 października 2009 18:36
Wiem-dawno nie pisałam ale jakoś tak wyszło.Zmiany,zmiany,zmiany.Ex-przyjaciółka zerwała kontakt całkowicie, widać nie potrafiła dopuścić do siebie myśli, że nie potrzebuję jej rad, że daję sobie radę sama.Mam wrażenie,że jej za bradzo nie pasowało to,że zaczęłam normalnie żyć,że zaczęło mi się układać.Znalazła sobie ciekawszą powiernicę-a ja mam wrażenie, że raczej szukała "matczynej opieki" której tak naprawdę jej brakowało.Czy jest m z tym źle?Tak, poczułam się zawiedziona,żadnego wytlumaczenia,słowa wyjaśnienia-nic.Czy tak się postępuje z przyjaciółmi?NIeważne.W moim kamiennym serduchu dalej cisza,właściwie sama nie bardzo wiem czy mam ochotę na jakąś nową znajomośc z facetem.BYłam w sobotę na weseleu-uśmiałam się z jednej sytuacji.Poprosił mnie do tańca facet(dodam że mój kiedyś były) a potem zapytał czy znam jego żonę.Odpowiedziałam, że wiem która to ale nie miałam okazji poznać.No to postanowił nas poznać ze sobą. "to jest moja żona" " a to jest moja pierwsza miłość"( to o mnie).Szkoda,że nikt nie uwiecznił miny żoneczki-gdyby wzrok mógł zabijać padłabym trupem-ja za to patrzyłam jej prosto w oczy.POd koniec wesela było jej chyba bardzo wstyd bo mężulek tak się spił , że ostatnią godiznę spędził śpiąc na krzesełku.Wiem jestem złośliwa ale miałam ochotę jej powiedzieć żeby napoiła go mocną kawą bo to zawsze stawiało go na nogi po przepiciu.Wredna jestem ale się powstrzymałam.Żal mi się jej zrobiło.Ja bawiłam się przednie, na nogach mam odciski od tańczenia.Weselicho było na statku-rejs po Odrze-z postojem na ognisko i pieczonego prosiaczka.Oderwałam się od kłopotów i nawet moja mamuśka nie była w stanie mnie wyprowadzić z równowagi.Poszłam po to żeby się wyszaleć, zabawić a nie żeby wysłuchiważ żalów czy kłotni.Żyję, pełnią życia-tyle jeszcze przede mną.I już się cieszę.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zmiany..

sobota, 12 września 2009 11:31
Znowu coś się zmieniło.Rozmawiałam niedawno z kolega z pracy na temat Starszego,zaproponował mi,że może zaproponować Mu coś ciekawego.Skontaktowałam ich ze sobą-okazało się, że to harcerstwo.Ale nie tylko, przewidziane różne gry zespołowe,ścianka wspinaczkowa,park linowy czy gra w paintballa(czy jak to się pisze).O dziwo moje dziecko wyraziło zainteresowanie, dzisiejszą noc spędził już z grupą nowopoznanych kolegów z drużyny w harcówce, bardzo Mu się podobało.Mam nadzieję, że ta przygoda wybije Mu głupoty z głowy.KOlejna dobra wiadomość-ex wczoraj poszedł na wszywkę-nawet wziął zaświadczenie od lekarza dla kuratorki.Teraz nareszcie będzie spokój z piciem, bo to nie jego pierwsza wszywka, więc sposób sprawdzony.Wielkimi krokami zbliża się wesele, więc dzisiaj zafundowałam sobie fryzjera-jak zwykle krótka fryzurka, farbę sama położę , tylko zastanawiam się nad kolorkiem.Jutro wypad na plac, muszę kupić kilka ciuchów dla dzieciaków i sobie buty do sukienki.Ex dostał zaległa kasę, opłaciłam zaległe i bieżące rachunki, kupiłam Młodszemu książki,zrobiłam zakupy do domu.Mam nadzieję, że uda mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy w tym miesiącu.Z mieszkaniem dalej niestety cisza-jestem w zawieszeniu, nic nie wiem.

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 20 marca 2010

Licznik odwiedzin: 20379

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Ulubione strony

O moim bloogu

Moja walka z wiatrakami...

O mnie

39letnia kobieta z dwójką dzieci,walcząca o lepsze jutro na przekór losowi, który ciągle podkłada kłody pod nogi...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 15.03.2009 17:35:39
  • autor: moonika
  • treść: witaj Wredziolko.

Statystyki

Odwiedziny: 20379
Wpisy
  • liczba: 93
  • komentarze: 258
Księga gości: 6
Bloog istnieje od: 393 dni