
|
Wiem-dawno nie pisałam ale jakoś tak wyszło.Zmiany,zmiany,zmiany.Ex-przyjaciółka zerwała kontakt całkowicie, widać nie potrafiła dopuścić do siebie myśli, że nie potrzebuję jej rad, że daję sobie radę sama.Mam wrażenie,że jej za bradzo nie pasowało to,że zaczęłam normalnie żyć,że zaczęło mi się układać.Znalazła sobie ciekawszą powiernicę-a ja mam wrażenie, że raczej szukała "matczynej opieki" której tak naprawdę jej brakowało.Czy jest m z tym źle?Tak, poczułam się zawiedziona,żadnego wytlumaczenia,słowa wyjaśnienia-nic.Czy tak się postępuje z przyjaciółmi?NIeważne.W moim kamienn
|
sobota, 20 marca 2010
Licznik odwiedzin: 20379
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Moja walka z wiatrakami...
39letnia kobieta z dwójką dzieci,walcząca o lepsze jutro na przekór losowi, który ciągle podkłada kłody pod nogi...