Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Szkolenie

czwartek, 27 sierpnia 2009 23:11
Zaczęło się wczoraj w pracy popołudniu.Przyszła do mnie koleżanka ze związków i pyta jakie duże mam dzieci.Powiedziałam, bo myślałam, że chodzi o piknik związkowy.A ona na to ,czy mogę je zostawić na 3 dni.Zostałam oddelegowana na szkolenie z prawa pracy w Zakopanem.Burza myśli-skąd kasę wziąć na wyjazd?Okazało się że nie muszę się martwić.Hotel, wyżywienie opłacone,za bilety zwracają.Przysłali mi kasę na konto żebym miała za co bilet kupić i mieć ze sobą trochę grosza.Wyjeżdżam w niedzielę rano.Zapytałam jakie ciuchy mam zabrać i okazało się , że coś "wyjściowego" też muszę mieć bo przewidziany jest bankiet.NIeźle, szkolenie z funduszy Unii Europejskiej.Moja kierowniczka dzisiaj 3razy czytałą oddelegowanie zanim pojęła o co chodzi.Tym sposobem mam 5dni wolnego i super przygodę.

komentarze (4) | dodaj komentarz

....

wtorek, 25 sierpnia 2009 11:13
Wczoraj miałam wolne, więc raniutko ruszyłam z papierkami.Najpierw na drugi koniec miasta do komornika po stosowne zaświadczenie, że ex jest niewypłacalny a potem na drugi koniec miasta do MOPSu złożyć dokumenty na nowy okres rozliczeniowy z Funduszu Alimentacyjnego i zasiłek rodzinyy.Dokumenty złożone-spokój na kolejny rok.Wieczorem przyszła kuratorka-wiedziała już o ekscesach exa-zadzwoniłam i wszystko powiedziałam.Rozmawiała z nim, z nami.Powiedziałam przy niej, że jeśli ex dalej będzie robił to co robi to jak tylko dostanę umowę najmu składam wniosek o eksmisję.Zobaczymy co z tego wyjdzie.Narazie czekam na umowę najmu i na odpowiedź w sprawie umorzenia długu-jutro mija termin.Oby się udało, bo inaczej nie mam pojęcia co zrobię..


P.S. Właśnie dostałam pismo z administracji w sprawie umorzenia.Cytuję: "...zawieszam postępowanie(...) do czasu ustalenia spadkobierców po zmarłym(...)." I tym sposobem czeka mnie postępowanie spadkowe-odziedziczę dług po ojcu-bracia takiego spadku nie chcą.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ile jeszcze?>?

sobota, 22 sierpnia 2009 22:09
Miałam dzisiaj wolny dzień.Od rana porządkowanie papierów-zeszło mi prawie do 16.Potem szybki prysznic, umówiona byłam z koleżanką.Exa nie było.Zabrałam Młodszego i pojechaliśmy.Wróciłam po 21.Exa dalej nie było.Pół godziny temu słyszę jak wkłada klucz w drzwi-otworzyłam a on najebany z piwem.Wkurw na maksa, ile mam jeszcze znosić tego gnoja??Jak długo się męćzyć???Czekam na papier o najem mieszkania i piszę o eksmisję-mam dość!!! Chcę wreszcie spokojnie iść do pracy, mieć spokojne dni,bez strachu.Wiem ,że to długo potrwa.Zamierzam jutro dzwonić do kuratorki i powiedzieć co się dziej, mam nadzieję, że ona pomoże-musi kurde bo dłużej już nie dam rady:((((((

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kwiatki

piątek, 21 sierpnia 2009 9:11
Odkąd pamiętam w domu zawsze były kwiaty, takie w doniczkach, duże i małe.Kiedy tu się sprowadziłam też były ale w moim pokoju niestety tylko bluszcz się uchował,wszystkie inne np. fiołki padały. Może to dlatego,że słońce u mnie wali po oknach od południa, albo poprostu fiołki mnie nie lubią.Jak ojciec umarł wszystkie kwiatki , które on miał pousychały.Wywaliłam te resztki i stwierdziłam, że muszę zacząć na nowo uzieleniać mieszkanko.Zaczątkiem kolekcji był kolejny bluszcz, który dostałam od koleżanki, potem stopniowo dochodziły szczepki kolejnego, potem kaktusy.W chwili obecnej w pokoju u Młodszego stoi 8 doniczek z kwiatkami.Nauczyłam kicię, że nie wolno objadać kwiatków i jak narazie stosuje się do tego.Młodszy nazbierał nasionek z rabatki przed blokiem i teraz sam hoduje jakieś kwiatki-ma radochę jak widzi że Jego kwiatki są coraz to większe.Pamiętam jak zazdrościłam mojej teściowej( wspaniała kobieta, niestety już Jej nie ma wśród nas) bo miała pól pokoju w kwiatach.Były różne, różniste.Powiedziałam sobie,że też tak będę miała kiedyś-i zaczynam tworzyć własną "kolekcję".

komentarze (2) | dodaj komentarz

...

poniedziałek, 17 sierpnia 2009 21:54
" No powiedz wreszcie Starszemu kto jest jego prawdziwym ojcem!!!" słowa exa ranią jak rozżarzone żelazo...i mnie i Starszego...widzę łzy w Jego oczach...przytulam nie mówiąc nic...jestem wściekła...jak tak można powiedzieć własnemu dziecku???...odrazu wracają moje wspomnienia z dzieciństwa-"wolałabym mieć 10 chłopaków niż ciebie jedną" to boli...cholernie boli...wiem jaki uraz pozostawiają właśnie takie słowa...ex już chyba przestał myśleć co mu grozi...nie byłam w stanie iść do pracy...wzięłam urlop na żądanie...jak długo jeszcze mam to znosić???jak pozbyć się pasożyta z domu? eksmisja?a cóż mi da papierek?no fakt będę mogła zmienić zamki i go wymeldować-jedynie chyba tyle, ale jak się gho pozbyć naprawdę? Starszy na moje słowa że wywalę "tatusia" powiedział, że nie damy sobie rady bez niego...jak mam wierzyć że dam radę skoro nawet moje dziecko we mnie nie wierzy?:(((

komentarze (3) | dodaj komentarz

 12  »

niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 20480

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Ulubione strony

O moim bloogu

Moja walka z wiatrakami...

O mnie

39letnia kobieta z dwójką dzieci,walcząca o lepsze jutro na przekór losowi, który ciągle podkłada kłody pod nogi...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 25.11.2009 8:26:54
  • autor: adam
  • treść: Pozdrawiam....

Statystyki

Odwiedziny: 20480
Wpisy
  • liczba: 93
  • komentarze: 258
Księga gości: 6
Bloog istnieje od: 394 dni